Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Kiedy rozum śpi, budzą się demony"

 

 

Programując program do liczenia mamony,
Ogarnął mnie sen i obudził demony.

A co, gdybym helikopter jaki potrzebował?
Czy byłbym tak zdolny, bym go skonstruował?

Albo maverick'a czy inne rakiety,
Już na samą myśl doznałem podniety!

Niemal pewnym będąc w tym sennym nałogu,
Żem zdolnym na tyle, by dorównać Bogu!

Wtem, ni stąd, ni zowąd, nagle zesztywniałem,
Gdyż za próżność i pychę paraliżu dostałem!

Łkając wniebogłosy, płakać w śnie począłem,
Prostując swe nogi nieopatrznie pod stołem...

A tam kable uszkodzone, bo „zabrakło kasy”,
Dotknąłem stopą plusa, zwierając do masy...

Niczym światło jutrzenki, niczym blask pioruna,
Sen straszny przerwała krótka spięcia łuna.

„Wybacz, Boże kochany, mnie nędznej miernocie.
Obiecuję, że już więcej nie zasnę w robocie!”

„I jeszcze pokornie wyznać Tobie muszę:
To, co niszczy obwody, ratuje mi duszę.”

I tak dziękowałem Bogu za pomocną rękę,
Że przebłyskiem swej Łaski zakończył mą mękę.



 

Opublikowano

@Poet Ka
Dobra tam... Wszystko gra, bo rytm jest zachowany ;) :)
A konstruktywny komentarz (o ile utrzymany w kulturalnym tonie) - ZAWSZE mile widziany, a więc proszę o więcej, a nie żadne tam "może na zbyt dużo sobie pozwoliłam" :) Jakby co to wybaczam, ale uważam, że nie ma za co przepraszać. :) Pełen luz. :)

Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński

Opublikowano

@jjzielezinski

 

Zarozumiałość to pierwszy krok do... zwarcia. Piękna przypowieść o pokorze, mamonie i tanich przedłużaczach. :)

 

Morał z tego wiersza dla koderów płynie:

Kto w biurze zasypia, ten od prądu ginie.

Lecz choć spięcie niszczy drogie podzespoły,

Ciesz się, że po duszę nie zeszły anioły!

Opublikowano

@Berenika97
Ja o przestrodze pamiętam stale
Modlę się, przy mnie mój Anioł Stróż
Pracuję ciężko, mozolnie, wytrwale
i próżnych myśli ja nie mam już.

 

Dziękuję za piękny -pisany rymowanym wierszem- komentarz Bereniko. :)
 

Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Artemida   Nie jestem własnością, tym bardziej zdobyczą , ofiarą  podporządkowaną żadnemu mężczyźnie,  co jest bożyszczem  wśród wielu kobiet, piejących z zachwytem   Nie czekam na to  jak w średniowieczu  aby miał mnie posiąść , to takie staroświeckie,  prostackie myślenie  stereotypowe , wprost nieładne    Należę tylko do matki ziemi , która wydała mnie z pierwszym  tchnieniem na świat  pośród kamieni i skał   O zdanie nie pytam  wyższych rangą myślicieli,  swą mądrością się kieruje  pozostając niezależną buntowniczką,  wierną samej sobie - Artemidą    Twardą jestem,  jak jedna z tych skał ,  hulam z wiatrem , a z odwagą  na koniu przez lasy i pola gnam  z wiankiem na głowie , trzymając pochodnie, rozświetlając kobietom drogę   Swój honor i imię mam Artemida     Poznaj mą wyższość i dzikość, Artemido,boginio niezależna ,  niepojęta , nieprzenikniona  w świecie mężczyzn ,silna i pewna    -nieujarzmiona -niezwyciężona   Artemida      09.08.2026 r. NatusieK97  
    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
    • Jestem dobry- bardzo dobry - d… bry… - aż tak!  
    • Czy jeszcze słyszysz moje modlitwy tyle połączeń odbierasz co dzień a może telefon jest już popsuty  więc napiszę do Ciebie e-mail   Szanowny Wszechmogący Boże zgubiłem coś dla mnie ważnego wiem że wiesz z jaką prośbą piszę wiesz też dlaczego i co to takiego   przepraszam też że tego nie widzę za dużo myślę za mało czuję mimo że czasami nosiłem to w sobie to wciąż bez tego się gubię   proszę rozpatrz moją cichą prośbę z wyrazami najgłębszego szacunku poeta co gubi się nawet we śnie na drodze jutrzejszego grzechu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...