I
Zabij tytuł " oh, jakie piękne jest to życie "
Dwuznaczne
Jak noc i poranek
Gdzie się pokaże pozytywnie
Świadomy sen idioty
Aż do kości okropny
II
Przyjechał dowóz chleba
Przyjechał bardzo szybko
Prawie go przeoczyłem
Jak niektórych pięknych chwil
Bo zawsze chcę więcej, inaczej
Pomnożone przez stany ducha
Trudna droga tu na Ziemi
Kim jestem?
III
Wszyscy tak pędzą
Duchowo i materialnie
A ja jestem w tym ciele
Wobec tego także pędzę
Idę na wolontariat u Wolności
Prawdziwe cierpienie?
Prawdziwy sen?
Wiem, że mam zadanie
Tu społeczny komentarz nie jest potrzebny
Tak jest, jak widzisz
A to...
Wzmacnia zakłopotanie
Dlatego mówię o innych
Dlatego fantazjuję o sobie
Jeszcze wiem co znaczy
Idealizm - Pułapka
Czy też po prostu taka kolej rzeczy?
IV
Szkoda
Karma
Szarpanina odbywa się w kwadracie
Lubię swoje życie
Nareszcie
Różnie bywało i będzie
To przecież od dawna jest szaleństwo
Ból, cierpienie
Lecz od dawna też...
Mam nadzieję