Wielu prawników twierdzi, że akt prawny jako "obraza uczuć religijnych" jest niewyobrażalnym absurdem - został wciśnięty do Kodeksu Postępowania Karnego przez Ordo Iuris i na tej samej zasadzie środowiska LGTB mają prawo wprowadzić akt prawny jako "obraza uczuć genderowskich" do Kodeksu Postępowania Karnego i to nic innego jak cenzura, a ona z kolei oznacza brak polemiki i zastój intelektualny - co do zasady unikam ludzi, którzy własną wiedzę opierają na dogmatach, ideologiach i doktrynach, jednak: nigdy nie pozwolę na to - by ktokolwiek mnie obrażał i na siłę przekonywał, iż pies jest kotem i kot jest psem, tymczasem: jakie są pańskie imiona?
Łukasz Jasiński