Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Dekaos Dondi

Dekaos Dondi

w ciepłej słodyczy promieni słońca

ciastko wiosenne polukrowane

nutami kwiatów miodem złocistym

muzyką łąki smakuje całe

  

drzewa jak co dzień liście wciąż liczą

czy doczepione są wszystkie nadal

wtem gałąź płacze jednego braknie

wierzy że wróci choć teraz spada

   

skrzydłem przytula świt o poranku

motyl co nynał we śnie różanym

ślimaczek żwawo biegnie zielono

pragnie na różki serek kochany

   

strumyczek rześko dzionek obmywa

szmerem srebrzystym rozbudza śpiących

aż pasikonik ku niebu skoczył

kwiatuszek ziewnął niby niechcący

  

żabka zielona gdzieś na kamieniu

pod pajęczynką przysiadła pewno

rechoce dumnie do lilii wodnej

ty nawet nie wiesz jam jest królewną

   

*~*

w poświacie jasnej migoczą w wodzie

złote  diamenty co blask pieściły

razem z chmurkami z błękitu szepcą

by nie zmarnować tu każdej chwili

 

 

 

Dekaos Dondi

Dekaos Dondi

w ciepłej słodyczy promieni słońca

ciastko wiosenne polukrowane

nutami kwiatów miodem złocistym

muzyką łąki smakuje całe

  

drzewa jak co dzień liście wciąż liczą

czy doczepione są wszystkie nadal

wtem gałąź płacze jednego braknie

wierzy że wróci choć teraz spada

   

skrzydłem przytula świt o poranku

motyl co nynał we śnie różanym

ślimaczek żwawo biegnie zielono

pragnie na różki serek kochany

   

strumyczek rześko dzionek obmywa

szmerem srebrzystym rozbudza śpiących

aż pasikonik ku niebu skoczył

kwiatuszek ziewnął niby niechcący

  

żabka zielona gdzieś na kamieniu

pod pajęczynką przysiadła pewno

rechoce dumnie do lilii wodnej

ty nawet nie wiesz jam jest królewną

   

*~*

w poświacie jasnej wirują w wodzie

jakby diamenty co blask pieściły

razem z chmurkami z błękitu szepcą

by nie zmarnować tu każdej chwili



×
×
  • Dodaj nową pozycję...