Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zieloną kwietną gałązkę

porzuciłaś zostawiłaś

zgniotłaś w jednej chwili

co miało trwać miało kwitnąć 

wlewać i rozsiewać;

 

Jakaś mocna jakaś trwała

w celebrze zapomnianych gestów

nieznośnych doznań odchodzimy

od wierności do człowieczeństwa

od poddaństwa do jestestwa;

 

Patrzę w ciało 

jak wrażliwość ucieka

a nieznośny trud

przechowywania ran

rozmywa spoiwo;

 

Grzęznę w niedorzeczności

unosząc święty zachwyt

ponad poprawność

coś zostało mgliste

ziścił się krąg ksiąg;

 

Strój miłorzębu

po dwóch stronach drzewa

wiatr kołuje i rozwiewa

lecz i on nie zdoła zamknąć

słów obrotowych podwoi;

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Robert Witold Gorzkowski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

 

Twój wiersz jest   jak moment w którym byt przestaje byc oczywisty  a zaczyna się rozszczelniać

 


nie chodzi tu o stratę tylko o odkrycie że wszystko co miało trwac było tylko formą przejścia


bo człowiek odkleja się od własnych znaczeń i widzi że wierność i    tożsamosć są tylko chwilowymi układami
drzwi nie  prowadzą nigdzie bo same są ruchem między tym co było a tym czego jeszcze nie ma

 

cholernie ciekawe ujęcie.

 

poetyckie ujęcie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...