Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

czemu się smucisz
zapytał poeta malarza
którego spotkał przekraczając
próg bardzo  późnej jesieni

spójrz na Łąki i pola i lasy - widzisz
szarość zamazała ich wielobarwność
więc jak mam namalować miły obraz
skoro zniknęły motyle kwiaty i zieleń

poeta uśmiechnął się i rzekł do niego
nie martw się - ja taki obraz namalowałem
słowami więc wystarczy byś go przeczytał
a potem przeniósł pędzlem na swe płótno

po jakimś czasie - na wystawie zwiedzających
zachwycił piękny obraz pod którym jego autor
dziękował poecie za wiersz który ożywił szare
barwy późnej jesieni

czemu się smucisz
zapytał poeta malarza
którego spotkał przekraczając
próg bardzo już późnej jesieni

spójrz na Łąki i pola i lasy - widzisz
szarość zamazała ich wielobarwność
więc jak mam namalować miły obraz
skoro zniknęły motyle kwiaty i zieleń

poeta uśmiechnął się i rzekł do niego
nie martw się - ja taki obraz namalowałem
słowami więc wystarczy byś go przeczytał
a potem przeniósł pędzlem na swe płótno

po jakimś czasie - na wystawie zwiedzających
zachwycił piękny obraz pod którym jego autor
dziękował poecie za wiersz który ożywił szare
barwy późnej jesieni

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
    • ...myto...   ..cóż winien jestem tobie ja człowiek szary eminencja pośród słów    powiedz język mój stary niewidzialny próg    kracze dziko skacze okruch chleba dziobie kruk    spłać swe myto nim opróżnisz złoty róg    prawdy złogi gardeł wnyk głuchyś ślepcze jam serwuję ci na tacy niemy duszy krzyk..   chytrylis - 2026r. „Gdy ci na górze milkną w obłudzie, niemym krzykiem przemawiają prości ludzie.”   chytrylis
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...