liście zgubiła
lecz owocem wciąż kusi
późną jesienią
liście zgubiła
lecz owocem wciąż kusi
późną jesienią
liście zgubiła
lecz owocem wciąż kusi
pożną jesienią
Nagrzany jak chodząca apteka, leję się ze mnie wiadrami. Niby taki dorosły, a tęsknię za dawnymi problemami.
Dzikie spojrzenie, mózg nie obecny i w ogóle mało mówny.
Nie ma odwrotu bo już zaklęcie rzucone.
Odczuwam pokusę, wbijam się w wizje w dziwnym świetle i to było by na tyle.
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.