Jeśli popłyniesz na koniec świata,
obróci się wówczas na drugą stronę.
Jaśnieć świeżością Serafinowie
będą i giganty po świecie chadzać.
Od myśli w głowie po grę na organach
jedna rzecz - spokój z trzewi w fiszbiny
przenika ciało. Unosi się Timmy,
żeby oddychać, nie - własny płód zjadać.
Utkwiła sobie z tranem w przełyku,
z odkrytym przez łów czas cmentarzem w Svalbard
trawionych przez szkorbut wielorybników.
A pewnie w czymś innym dziś blubber się składa.