na świat się pogniewał
wyzwał go od różnych
on zamiast go skarcić
rzekł nie będę się kłócił
bo znam życie i jego drogi
przy których stoją znaki
które trzeba zrozumieć
nie bać się ich
nie patrzeć na pobocza
tylko iść przed siebie
zadumać przy krzyżu
nie myśleć o zakręcie
bo to nic nie pomoże
co ma myć i tak będzie
pogniewany powiedział
masz rację drogi świecie
po czy w pas się ukłonił
i przeprosił wymownie
wyciągając ku niemu
obie swoje ręce