Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

„Żoneczki oddanie i ukryte żale”

 

I stój przy tych garach — i rób to żarcie 

z zapałem, zawzięcie, codziennie, uparcie.

 I już ci niedobrze na samą myśl nawet, 

że z męża powrotem usłyszysz ten lament.

 

— Nie nudno ci aby w domu beze mnie? — 

i zaraz się budzi złość jędzy we mnie! Pytanie to gardło zaciska mi prawie: „Nudno? A kto gotowałby ci tak łaskawie?”

 

Gdybym dzień cały tak nie biegała, nie prała, sprzątała i nie gotowała, 

głodniutki chodziłbyś, obdarty już dawno, 

gdybym nie była przesadnie zaradną.

 

Głupawy, przystojny mój ty pawianie, skąd bierzesz codziennie czyściutkie ubranie? Skąd te śniadania, obiady, kolacje? 

I czemu mam wciąż jeszcze przyznawać ci rację?!

 

Ta odpowiedź — w myślach jej pozostała,

a jemu szeptem słodko powiedziała: „Tak, trochę mi smutno, kochanie, bez ciebie, 

więc przez dzień znajduję zajęcie dla siebie”.

 

A on, wielce dumny z żoneczki kochanej, nawet nie wyczuł frustracji skrywanej.

 Bo szczęście rodzinne gotuje się w domu — zupą w garnuszku, a żalem po kryjomu.

 

Leszek Piotr Laskowski.

„Żoneczki oddanie i ukryte żale”

 

I stój przy tych garach — i rób to żarcie 

z zapałem, zawzięcie, codziennie, uparcie.

 I już ci niedobrze na samą myśl nawet, 

że z męża powrotem usłyszysz ten lament.

 

— Nie nudno ci aby w domu beze mnie? — 

i zaraz się budzi złość jędzy we mnie! Pytanie to gardło zaciska mi prawie: „Nudno? A kto gotowałby ci tak łaskawie?”

 

Gdybym dzień cały tak nie biegała, nie prała, sprzątała i nie gotowała, 

głodniutki chodziłbyś, obdarty już dawno, 

gdybym nie była przesadnie zaradną.

 

Głupawy, przystojny mój ty pawianie, skąd bierzesz codziennie czyściutkie ubranie? Skąd te śniadania, obiady, kolacje? 

I czemu mam wciąż jeszcze przyznawać ci rację?!

 

Bo ta odpowiedź — w myślach jej pozostała,

a jemu szeptem słodko odpowiedziała: „Tak, trochę mi smutno, kochanie, bez ciebie, 

więc przez dzień znajduję zajęcie dla siebie”.

 

A on, wielce dumny z żoneczki kochanej, nawet nie wyczuł frustracji skrywanej.

 Bo szczęście rodzinne gotuje się w domu — zupą w garnuszku, a żalem po kryjomu.

 

Leszek Piotr Laskowski.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...