bywa że pisze się samo
a wtedy strofa za strofą
lekko w logiczną lgną całość
dzieli na wersy tygodnie
i lata a treść cudownie
jakoś zamyka się w formie
jednak gdy wena nie działa,
wtedy z pisania i z życia
wychodzi proza lub dramat
bywa że pisze się samo
a wtedy strofa za strofą
lekko w logiczną lgną całość
dzieli na wersy tygodnie
i lata a treść cudownie
jakoś zamyka się w formie
jednak gdy wena nie działa,
wtedy z pisania i z życia
wychodzi proza lub dramat
bywa że pisze się samo
wtedy gdy strofa za strofą
lekko w logiczną lgną całość
dzieli na wersy tygodnie
i lata a treść cudownie
sama zamyka się w formie
jednak gdy wena nie działa,
wtedy z pisania i z życia
wychodzi proza lub dramat
Bywa, że pisze się samo.
Wtedy gdy strofa za strofą
lekko w logiczną lgną całość.
Dzieli na wersy tygodnie
i lata, a treść cudownie
sama zamyka się w formie.
Jednak, gdy wena nie działa,
wtedy z pisania i z życia
wychodzi proza lub dramat.
Bywa, że pisze się samo.
Wtedy gdy strofa za strofą
sama w logiczną lgnie całość.
Dzieli na wersy tygodnie
i lata, a treść cudownie
sama zamyka się w formie.
Jednak, gdy wena nie działa,
wtedy z pisania i z życia
wychodzi proza lub dramat.
„Dobro mam w poważaniu”
Nie bawię się w dobrego. Jestem bardzo zły!
Odcinam palce towarzyszą.
I sobie obciąłem kciuk! Żebym nie pomyślał…