Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
QiA

QiA

[wiersz jest kompilacją fragmentów pochodzących z 17 wierszy z tego forum:

  1. “Ból” autorstwa TTL
  2. "Cisza" autorstwa Fatalne_przemyślenia
  3. "gdy jesteśmy jedno" autorstwa andrew
  4. "Kat" autorstwa kasia652
  5. "Kawę poproszę" autorstwa Kasjopeja.
  6. "Klucze" autorstwa wiedźma 
  7. "No cóż…" autorstwa Stukacz
  8. "Od jakiegoś czasu nie zamykam oczu." autorstwa Benjamin Artur
  9. "Rozpad bez intencji - prawdopodobieństwo trwania" autorstwa A.Between 
  10. "Rzeczywistość" autorstwa kasia652
  11. "Sen" autorstwa TTL
  12. "Stukot" autorstwa ĄyĄy
  13. "Sznyt" autorstwa orkan11
  14. "W galerii na piętrze" autorstwa SKINI
  15. "Wiersz o (nie)miłości" autorstwa krissu
  16. "Zamknięty na klucz" autorstwa Benjamin Artur
  17. "Zmęczona tęsknotą" autorstwa Waldemar_Talar_Talar]

 

Klucz do ciszy:

Zamykasz usta.

Słyszysz własny szum.

On też milczy.

 

od wielu już lat o tej

samej porze spogląda

przez okno zmęczona

tęsknotą twarz

 

>Bywał kiedyś ktoś, kto wymawiał słowa

obietnice składał, w które chce się wierzyć<

 

mająca wciąż nadzieję

ujrzeć kogoś kto zapomniał

 

często próbuje 

zwrócić na siebie uwagę 

porwać w nicość 

 

<Stukot>

 

Dziura w ścianie 

Dziura w głowie

 

<Raz, dwa...>

 

nieruchome 

krzesło spogląda 

w lustro -

<trzy.>

 

wazon na stole 

niby nie zwraca 

na nic uwagi 

 

<Raz. Dwa. Trzy.>

 

nie tylko ich spojrzenia 

próbują zajrzeć 

do myśli

 

<Raz, dwa, trzy...

Kolejny krok stawiasz-

ty.>

 

tam

jesteśmy my

tylko dla siebie 

brak 

do nich zasięgu

gdy 

 

Ten pokój, pokój.

Pożera jak potwór, widza w całości połyka.

 

Nie ma czasu

Nie ma siły

Jest zmęczenie 

Nieobecność 

To robi ze mną ten pokój, pokój.

 

Oczarowanie przychodzi jak warunek

uczy ciszy między zdaniami.

pragnienie przestaje być potrzebne,
a wciąż domaga się miejsca —
jak mebel,
którego nikt nie wynosi.

 

Gdzieś w mojej głowie jesteśmy razem

byłbyś szczęśliwy - ale to głupie

Wstyd mi 

bo wiem że naprawdę to Ty

masz 

DORABIANE KLUCZE  

 

Zobaczysz mnie więcej, będziesz chciał mniej, zatem

 

Nie mów wszystkiego.  

Nie musisz mi mówić

że moje ciało nie jest idealne.

Że moje ciało jest fatalne.

Sama sobie jestem oprawcą i katem

 

Odejść trzeba umieć. 

 

nic nie mogłem zrobić.

Masz dużo odwagi – mi jej brakowało

Wiem, że dokładnie słowa ważysz

Stałem i patrzyłem, jak odchodzisz

Ja, oddany zupełnie, pełzam, skaczę, latam.

 

I wiesz

mimo całego tego bólu

czuję się jak w domu.

bardzo bym chciał, żebyś wróciła.

 

– Byś zechciała do mnie przyjść

  i się napić 

– Nie lubię kawy

  - mówię, stojąc z kubkiem w ręce

– Zakochuję się szybciej niż kawa stygnie.

– Nie lubię kawy

– Miłość smakuje kawą

– Chyba nigdy nie nauczę się jej pić. 

 

Jeśli tego nie potrafisz,

po prostu zostań 

przy mnie.

 

Czyj jesteś? Dlaczego nie tęsknisz? Nie płaczesz?

Chciałam powiedzieć – byłam tuż

A teraz zgubiłam siebie. Czy wiesz

 

Od jakiegoś czasu

nie zamykam oczu.

 

– Śniło mi się, że w końcu jesteś obok mnie.

tutaj na wyciągnięcie ręki.

– Nie zasnę pewnie wcale tej nocy

– Pocałowałaś mnie

Słyszałem twój głos,

Nawet twój zapach był prawdziwy.

– nie rozumiem się sama

– Bałem się nawet otworzyć oczy

chciałem jeszcze przez chwilę wierzyć,

że zobaczę ciebie leżącą obok mnie.

– A tego najbardziej się boję —

ktoś dotyka sobą Twego ciała

– Nie było twojego ciepła.

Nie było twojego oddechu.

Nie było twojego głosu.

– Gdy ja w kieliszku łzy mieszam z winem

W samotnym łóżku o trzeciej trzydzieści

Była tylko cisza.

I puste miejsce obok mnie,

- jedyne miejsce,

w którym mogę cię teraz przytulić

– Ty pewnie właśnie zasypiasz przy innej

– ...to sen.

– budzę się

– No cóż… 

– No cóż…

 

Rozpłynąć się 

i już nigdy nie wrócić 

trzeba umieć. 

 

Zostałem w ciszy

Bo przecież

ma zamknięte usta.

I oczy też ma zamknięte.

 

– w chwili, gdy odeszłaś.

Każdy wdech boli

 

– już nigdy nie będę

 

– A ja?

 

– Nigdy.

 

– Ten ból nie mija.

 

– Oddychasz?  

To wystarczy.

 

[CISZA TO NAJPIĘKNIEJSZY DŹWIĘK]

QiA

QiA

[wiersz jest kompilacją fragmentów pochodzących z 17 wierszy z tego forum:

  1. “Ból” autorstwa TTL
  2. "Cisza" autorstwa Fatalne_przemyślenia
  3. "gdy jesteśmy jedno" autorstwa andrew
  4. "Kat" autorstwa kasia652
  5. "Kawę poproszę" autorstwa Kasjopeja.
  6. "Klucze" autorstwa wiedźma 
  7. "No cóż…" autorstwa Stukacz
  8. "Od jakiegoś czasu nie zamykam oczu." autorstwa Benjamin Artur
  9. "Rozpad bez intencji - prawdopodobieństwo trwania" autorstwa A.Between 
  10. "Rzeczywistość" autorstwa kasia652
  11. "Sen" autorstwa TTL
  12. "Stukot" autorstwa ĄyĄy
  13. "Sznyt" autorstwa orkan11
  14. "W galerii na piętrze" autorstwa SKINI
  15. "Wiersz o (nie)miłości" autorstwa krissu
  16. "Zamknięty na klucz" autorstwa Benjamin Artur
  17. "Zmęczona tęsknotą" autorstwa Waldemar_Talar_Talar]

 

Klucz do ciszy:

Zamykasz usta.

Słyszysz własny szum.

On też milczy.

 

od wielu już lat o tej

samej porze spogląda

przez okno zmęczona

tęsknotą twarz

 

>Bywał kiedyś ktoś, kto wymawiał słowa

obietnice składał, w które chce się wierzyć<

 

mająca wciąż nadzieję

ujrzeć kogoś kto zapomniał

 

często próbuje 

zwrócić na siebie uwagę 

porwać w nicość 

 

<Stukot>

 

Dziura w ścianie 

Dziura w głowie

 

<Raz, dwa...>

 

nieruchome 

krzesło spogląda 

w lustro -

<trzy.>

 

wazon na stole 

niby nie zwraca 

na nic uwagi 

 

<Raz. Dwa. Trzy.>

 

nie tylko ich spojrzenia 

próbują zajrzeć 

do myśli

 

<Raz, dwa, trzy...

Kolejny krok stawiasz-

ty.>

 

tam

jesteśmy my

tylko dla siebie 

brak 

do nich zasięgu

gdy 

 

Ten pokój, pokój.

Pożera jak potwór, widza w całości połyka.

 

Nie ma czasu

Nie ma siły

Jest zmęczenie 

Nieobecność 

To robi ze mną ten pokój, pokój.

 

Oczarowanie przychodzi jak warunek

uczy ciszy między zdaniami.

pragnienie przestaje być potrzebne,
a wciąż domaga się miejsca —
jak mebel,
którego nikt nie wynosi.

 

Gdzieś w mojej głowie jesteśmy razem

byłbyś szczęśliwy - ale to głupie

Wstyd mi 

bo wiem że naprawdę to Ty

masz 

DORABIANE KLUCZE  

 

Zobaczysz mnie więcej, będziesz chciał mniej, zatem

 

Nie mów wszystkiego.  

Nie musisz mi mówić

że moje ciało nie jest idealne.

Że moje ciało jest fatalne.

Sama sobie jestem oprawcą i katem

 

Odejść trzeba umieć. 

 

nic nie mogłem zrobić.

Masz dużo odwagi – mi jej brakowało

Wiem, że dokładnie słowa ważysz

Stałem i patrzyłem, jak odchodzisz

Ja, oddany zupełnie, pełzam, skaczę, latam.

 

I wiesz

mimo całego tego bólu

czuję się jak w domu.

bardzo bym chciał, żebyś wróciła.

 

– Byś zechciała do mnie przyjść

  i się napić 

– Nie lubię kawy

  - mówię, stojąc z kubkiem w ręce

– Zakochuję się szybciej niż kawa stygnie.

– Nie lubię kawy

– Miłość smakuje kawą

– Chyba nigdy nie nauczę się jej pić. 

 

Jeśli tego nie potrafisz,

po prostu zostań 

przy mnie.

 

Czyj jesteś? Dlaczego nie tęsknisz? Nie płaczesz?

Chciałam powiedzieć – byłam tuż

A teraz zgubiłam siebie. Czy wiesz

 

Od jakiegoś czasu

nie zamykam oczu.

 

– Śniło mi się, że w końcu jesteś obok mnie.

tutaj na wyciągnięcie ręki.

– Nie zasnę pewnie wcale tej nocy

– Pocałowałaś mnie

Słyszałem twój głos,

Nawet twój zapach był prawdziwy.

– nie rozumiem się sama

– Bałem się nawet otworzyć oczy

chciałem jeszcze przez chwilę wierzyć,

że zobaczę ciebie leżącą obok mnie.

– A tego najbardziej się boję —

ktoś dotyka sobą Twego ciała

– Nie było twojego ciepła.

Nie było twojego oddechu.

Nie było twojego głosu.

– Gdy ja w kieliszku łzy mieszam z winem

W samotnym łóżku o trzeciej trzydzieści

Była tylko cisza.

I puste miejsce obok mnie,

- jedyne miejsce,

w którym mogę cię teraz przytulić

– Ty pewnie właśnie zasypiasz przy innej

– ...to sen.

– budzę się

– No cóż… 

– No cóż…

 

Rozpłynąć się 

i już nigdy nie wrócić 

trzeba umieć. 

 

Zostałem w ciszy

Bo przecież

ma zamknięte usta.

I oczy też ma zamknięte.

 

– w chwili, gdy odeszłaś.

Każdy wdech boli

 

– już nigdy nie będę

 

– A ja?

 

– Nigdy.

 

– Ten ból nie mija.

 

– Oddychasz?  

To wystarczy.

 

[CISZA TO NAJPIĘKNIEJSZY DŹWIĘK]



×
×
  • Dodaj nową pozycję...