Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Adam Gabrysz

Adam Gabrysz

 

Jakże pragnę być kamieniem

Turlać się wiedziony nurtem

I nie kulić się na ziemię

Bom już kulą własnym sumptem

 

Jakże łaknę gubić liście

Stanąć godnie, chociaż nago

Gdy nawiedzi mnie o świcie

Niemy drwal z siekierą rdzawą

 

Jak pożądam uwić gniazdo

Na najwyższym szczycie drzewa

Tam docenić każde ziarnko

I nie szukać dróg do nieba

 

Nie czuć strachu, ani żalu

Że mi przyszło być człowiekiem

Który może dostać laur

Że sam depcze szlak

do piekieł

 

Bo na końcu – czeka meta?

Wybacz Boże za mój nietakt

Lecz zapytam całkiem jawnie

Czy poczeka także na mnie?


 

P.S.
Jak zwykle, bardzo proszę o krytykę. Pozdrawiam!

 

Adam Gabrysz

Adam Gabrysz

 

Jakże pragnę być kamieniem

Turlać się wiedziony nurtem

I nie kulić się na ziemię

Bom już kulą własnym sumptem

 

Jakże łaknę gubić liście

Stanąć godnie, chociaż nago

Gdy nawiedzi mnie o świcie

Niemy drwal z siekierą rdzawą

 

Jak pożądam uwić gniazdo

Na najwyższym szczycie drzewa

Tam docenić każde ziarnko

I nie szukać dróg do nieba

 

Nie czuć strachu, ani żalu

Że mi przyszło być człowiekiem

Który może dostać laur

Że sam depcze szlak

do piekieł

 

Bo na końcu – czeka meta?

Wybacz Boże za mój nietakt

Lecz zapytam całkiem jawnie

Czy poczeka także na mnie?


 

P.S.
Jak zwykle, bardzo proszę o krytykę. Pozdrawiam!

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...