Dziecko moje Nadziejo!
Gdzie byłaś, gdy te
Wszystkie esje się dzieją?
Siedziałam przy Eliaszu
Gdy wołał:
Odbierz mi życie![1]
Byłam przy Jonaszu
Mówiącym:
Lepiej dla mnie umrzeć aniżeli żyć![2]
Słyszałam
Krzyk Jeremiasza:
Niech będzie przeklęty dzień
W którym się urodziłem![3]
Czy to Ty naprawdę Nadziejo?
Choć nie widzę Cię jeszcze to
Spodziewam się i wyglądam wytrwale[4]
Bardziej niż wartownik jutrzenki[5]
Chwytam odwagę, staję mężnie
I czekam aż Nadejdziesz![6]
Bo Ty przecież zawieść nie możesz![7]
[1] 1Krl19,4
[2] Jon4,8
[3] Jr20,14
[4] por. Rz8,25
[5] por. Ps130,6
[6] por. Ps27,14
[7] por. Rz5,5