Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rano oceniam swoją EgoPróżnąWartość
gdy jem śniadanie i nie zapomnę cię ostrzec
w międzyczasie czarna przerwa
pauza
kapie rezonansem muzyki
zagarnia przestrzeń sprzed oczu
w zawrotnym wirze spływa po telefonie
w linii bez początku i końca pomyślę o tobie
gdyż jesteś
moim DZISIAJ beze mnie
wróćmy jednak

do domu do kłótni do
drzwi do okien i policzmy

każdy ranek każdą twoją OdCiebieLeszpość
za dnia gdy jestem rozsądny
na tyle by ostrzec cię że mógłbym kochać
tak jak ty
i ja nie możemy zapomnieć o tobie
w końcu jesteś
moim JUTRO beze mnie
jednak spójrzmy

na te ślady na
drzewa przeliczmy
te cierpkie listy
których boimy się
tak
bardzo

gdy przyszły gdy przyjdą gdy
TerazNieSą

Opublikowano

Ktoś mi kiedyś napisał, ze w wierszu nie powinno się krzyczeć, nigdy do końca sie z tym nie zgodziłam, ale patrząc na Twój wiersz coraz bardziej się w tym utwierdzam. Proszę zlikwiduj wielkie litery.
W całości wiersz przemawia do mnie, nie mam zastrzeżeń, ciepło pozdrawiam i... nie krzycz gdy piszesz:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tak bo cóż innego nam pozostało. Człowiek całe życie z piórem w dłoni teraz już częściej ze smartfonem i ten potok myśli aż żal go wypuszczać a w moim przypadku myśli stare jak świat. Ostatnio byłem na wieczorze literackim młodych poetów uczestniczyłem po deklamacjach w spontanicznej dyskusji i choć wszyscy posługiwali się językiem polskim ja nic z tego nie rozumiałem co oni mówili a i tematy były dla mnie miałkie. Oni choć nie zaprzeczę z uwagą mnie słuchali to czułem się jak zgniły owoc jak kamień przez Boga rzucony na szaniec jak starzec co przemawia jeszcze w zaangażowaniu a nie widzi że sala jest już pusta. Poza przyjętymi ramami poza teraźniejszymi nurtami. Więc twój wiersz może wcale satyrą nie jest a chęcią życia w młodszych świecie? przewrotną namiętnością bycia uniwersalnym i niezapomnianym? Rozpaczliwą próbą dokonania jeszcze czegoś wielkiego. Przeczytałem ostatnio przerażającą jak dla mnie informację. Firma wynalazła okulary które pozwalają na ulicy zidentyfikować osobę i przeczytać wszystko co ta osoba zamieściła w sieci?! Porażający wynalazek i to dopiero jest groteska.  Coraz bardziej mi się nie chce niż chce. Coraz częściej mogę powiedzieć że wiele bym jeszcze zdziałał gdyby zamienić miejscami chęci z wypaleniem. Dlatego wolę bardziej czytać niż publikować a jeśli już to w taki sposób że nikt nie będzie miał wątpliwości z kim ma do czynienia. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Zajmująco w Twoim wierszu i ładna puenta.. Pozdrawiam serdecznie.
    • Akty, Rokito, kot i korytka   Akty, Roksano! Do nas korytka
    • A Kresilas sanie chce. I nassali serka.
    • @Gosława  Reniu, Twoje wiersze  do głos z innych przestrzeni niby do nich daleko, a jednak blisko. Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...