Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rano oceniam swoją EgoPróżnąWartość
gdy jem śniadanie i nie zapomnę cię ostrzec
w międzyczasie czarna przerwa
pauza
kapie rezonansem muzyki
zagarnia przestrzeń sprzed oczu
w zawrotnym wirze spływa po telefonie
w linii bez początku i końca pomyślę o tobie
gdyż jesteś
moim DZISIAJ beze mnie
wróćmy jednak

do domu do kłótni do
drzwi do okien i policzmy

każdy ranek każdą twoją OdCiebieLeszpość
za dnia gdy jestem rozsądny
na tyle by ostrzec cię że mógłbym kochać
tak jak ty
i ja nie możemy zapomnieć o tobie
w końcu jesteś
moim JUTRO beze mnie
jednak spójrzmy

na te ślady na
drzewa przeliczmy
te cierpkie listy
których boimy się
tak
bardzo

gdy przyszły gdy przyjdą gdy
TerazNieSą

Opublikowano

Ktoś mi kiedyś napisał, ze w wierszu nie powinno się krzyczeć, nigdy do końca sie z tym nie zgodziłam, ale patrząc na Twój wiersz coraz bardziej się w tym utwierdzam. Proszę zlikwiduj wielkie litery.
W całości wiersz przemawia do mnie, nie mam zastrzeżeń, ciepło pozdrawiam i... nie krzycz gdy piszesz:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na brzegu   ktoś  wspomniał o czasie jak o rzece   stałem nad brzegiem i patrzyłem jak woda niesie liście z wczoraj do jutra   w tle starożytny bóg o oczach kota mrugał leniwie a my w pośpiechu wymienialiśmy sekundy na bilety do nigdzie   kontekst byłby kluczowy ale siedzieliśmy  w ciemnej sali i czekając  na napisy końcowe   czy to już koniec czy dopiero początek  gdzie duchy wymieniają się opowieściami o zapomnianych życiach na ostatniej stronie księgi   puste linie czekają na słowo które nigdy nie padnie  
    • Płynie prąd, prąd to życie, Prąd sposobem na przytycie, A ja tyję od przepychu, Które prąd mi przyniósł w życiu. Światłem świeci, silnik kręci, Na to zawsze są klienci. Stąd też właśnie ja z woltażem Połączyłem się mariażem.   Gdzie tam śluby, jest kochanka -Prądem napełniona szklanka. Nic nie grozi z niej wypicie, Kładę na to własne życie.   Słuchaj tego, nie żartuję, Czasem z prądem się siłuję, Że mnie kocha, to kopnięcie Mi nie straszne pod napięciem, A gdy czasem się przytulę, To mnie potraktuje czule. W głowie ci się nie pomieści, Lubię kiedy tak mnie pieści. Niech już będę romantykiem, Pysznie jest być elektrykiem.  
    • @violetta @widelec @Charismafilos @tie-break, generalnie, wierszyk miał się przyłączyć do zabawy pod tytułem poezja męska w damskim wydaniu, ale wyszła z tego lipa, przez literówkę w "chciałabym", peelek miał być facetem,  pewnie mi moja podświadomość przebiła język i zrobiłam z niego babkę, dokonałam korekty płci, na właściwą;) 
    • fajnie, zapraszasz?
    • mamie     w twoich oczach szukam błysku zrozumienia zagubił się w gęstej mgle splątanych myśli i nagle wszystko wokół stało się obce choć usta zapomniały już moje imię uśmiechasz się jeszcze rozpoznajesz sercem    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...