Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Biegnę szybko nadwęgloną drogą.

Biegnę coraz szybciej i na oślep.

 

Nie wiem, czy ktoś zdoła mnie dogonić.

Nie wiem, czy ktoś zdoła mnie ostrzec.

 

Chyba tylko moje myśli —

one mogą pobiec szybciej

od snu, który wczoraj rano,

który wczoraj mi się przyśnił.

 

Więc biegnę nadwęgloną drogą.

Biegnę coraz szybciej i na oślep.

 

Choć stopy palą mnie jak struny

od rozgrzanej drogi…

od stopionej gumy…

 

Nie wiem, czy ktoś zdoła mnie dogonić.

Nie wiem, czy ktoś zdoła mnie ostrzec.

 

Wokół tylko martwe strupy i wypalone pogorzeliska —

tam, gdzie jeszcze wczoraj stały chałupy,

a wokół ciągnęły się pastwiska.

 

Spróbuj, bracie, się nie zawahać.

Spróbuj, bracie, się nie przewrócić.

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...