Miewa się całkiem nie najgorzej,
a nawet ma wskaźniki wzrostu.
Żadnych wyrzeczeń i poświeceń,
bez ograniczeń ani postów.
Ochoczo mu się przyklaskuje,
stawiając znów na piedestale,
Musi wciąż zdobić własną ścieżkę
i nie przejmować się już wcale.
I chociaż ma nieświeży oddech,
nadęte miny często stroi.
Bo jednak rośnie, rośnie w siłę.
Świat się zapatrzył
na egoizm.