[w odpowiedzi na wiersze: "Wyprzedaż wspomnień." oraz "Setna bajkowa wyprzedaż." autostwa Leszek Piotr Laskowski]
<DZYŃ-DZYŃ>
Dzień dobry, to ja - klientka
Porozglądam się trochę
Doszły mnie słuchy z neta
Że każdą rzecz dostać tu mogę
Ma Pan wspomnień całą kliszę
Przekrój z świata szerokiego
Eiffle'a wieżę, Wisłę, Chichén
Lecz ja chciałabym innego
Miejsca: wymyśliłam sobie górę
Nie za wielką, zieluteńką
Na jej szczycie wielką chmurę
W której wody będzie pełno
W chmurze na górze skąpana
W roziskrzonych fal jeziora
Zapomnę o cudach świata
Tadż Mahalu, Chińskich Murach...
Nie ma góry takiej w świecie?
Nie ma takiego jeziora?
Myślałam, że tutaj wreszcie
Odnajdę ją, wielka szkoda...
Słyszałam, że to nie wszystko
Co ma Pan w asortymencie
"TO" baśniowe targowisko...
Proszę zdradzić mi coś jeszcze:
Oprócz dywanu i lampy
Czy w tej magicznej miksturze
Odnajdę - to nie są żarty -
Coś, czego nie ma w naturze?
Nie czegoś z świata bajeczek
Ani biblijnych powieści
Zamiast jabłka z Edenu
Chciałabym jabłko z pamięci
Z mojego dzieciństwa jabłuszko
Tak pyszne, że każde dzisiejsze
Zjedzone będzie na próżno
Bo żadne nie będzie już lepsze
Ani choć w części tak dobre
Pragnę powrotu do rzeczy
Do których wrócić nie mogę
Doprawdy... gadam od rzeczy!
Dobrze, niechaj tak będzie:
Wezmę ten kocioł od wiedźmy
Z Łysej Góry przybędzie
Uwarzę w nim chmury na deszcz i...
Może jabłka uprażę?
Będą w sam raz na szarlotkę
Lecz dorzuć Pan jeszcze wrażeń
W postaci miotły - więc... zmiotkę
Teraz jak czarownica
Mogę z miotłą polatać
Wokół kotła jak lwica
Chochlą muchy odganiać
Zapomnę o tym jeziorze
Zapomnę o cudach świata
Zapomnę o życiu w kolorze
Z pokorą wrócę do gara
Zamiast wejść na szczyt góry
Wejdę cichutko do schowka
I w towarzystwie otuchy
W postaci miotły i kotła
Wspomnę raz jeszcze jabłuszka
Które dosięgła niesława
I z dziecinnego serduszka
Zostanie ogryzek - wiem, banał
Tak, wybór to ostateczny
To jaka cena wyjściowa?
Może niezbyt bajeczny
To zakup, no cóż... moja w tym głowa
By mimo takich wyborów
Magii szczyptę zachować
Bym w życiu bez wielkich cudów
Wciąż była zdolna czarować
Zapłaty czas nadszedł, dwie stówki
Dokonam płatności migiem
Nie mam przy sobie gotówki
Czy mogę zapłacić bli(n)kiem? - ;)