Masz całkowitą słuszność! :)
Bo dama to nie jest paczka,
którą się z poczty odbiera,
gdzie podział się dawny fason?
Prostactwo urok pożera.
Więc zamiast topornych zwrotów,
co brzmią jak rozkaz w koszarach,
pan powie - „Pięknie zapraszam...” -
niech zniknie tamta makabra!