Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
aff

aff

 

Pewna pani w uszytym

przez krawcową ubraniu.
Rozpiętym płaszczu swetrze żakiecie

 

Z dwiema torbami siatami zakupów
i notatkami,
czego więcej, nie wiem.

 

Nikt jej jak gdyby,
choć mógłby, 
nie podrzuca 

 

Tych parę kroków jak pornografia.


Z wyjętym mózgiem
szczur na chodniku. 

Nikt go nie widzi.


Całe życie 
w klatkach.

 

 

aff

aff

 

Pewna pani w uszytym

przez krawcową ubraniu.
Rozpiętym płaszczu swetrze żakiecie

 

Z dwiema torbami siatami zakupów
i notatkami,
czego więcej, nie wiem.

 

Nikt jej jak gdyby,
choć mógłby, 
nie podrzuca 

 

Tych parę kroków jak pornografia.
Z wyjętym mózgiem
szczur na chodniku. 

 

Nikt go nie widzi.
Całe życie 
w klatkach.

 

 

aff

aff

 

Pewna pani w uszytym

przez krawcową ubraniu.
Rozpiętym płaszczu swetrze żakiecie

 

Z dwiema torbami siatami zakupów.
I notatkami,
czego więcej, nie wiem.

 

Nikt jej jak gdyby,
choć mógłby, 
nie podrzuca 

 

Tych parę kroków jak pornografia.
Z wyjętym mózgiem
szczur na chodniku. 

 

Nikt go nie widzi.
Całe życie 
w klatkach.

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...