Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dotknął północnej strony drzewa.

Była zimna w lęku.

Jego dłonie weszły w chropowatość.

Już czas.

Narzędzie zbrodni zadrżało w uścisku

i złożyło pocałunek śmierci

na skórze drzewa.

Cios za ciosem ucinał szelest.

Nagle ciszę lasu złamał jęk,

a pot zmieszał się z żywicą.

Opublikowano

@LessLove Bardzo lubię drzewa, ich zapach i strukturę. I tak się zastanawiam… , że to chyba taka smutna czynność - ścinanie drzewa, a jednocześnie pełna adrenaliny. To trochę tak jak z morderstwem….

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...