Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
JakubK

JakubK

Kiedy zjawiła się na jego drodze,
wiatr był zimny i padało.
Połknęła go jak wodę,
połknęła go jak wodę,
choć wcale tego nie chciała.

 

Potem pociągnęła go do siebie,
wiatr był zimny i padało.
A on patrzył w nią jak w niebo,

patrzył w nią jak w niebo,
choć wcale tego nie chciała.

 

Kiedy odchodziła z jego drogi,
wiatr był zimny i padało.
Nie wiedziała, co się z nim stanie,
co się z nim stanie,
choć wcale tego nie chciała.

JakubK

JakubK

Kiedy zjawiła się na jego drodze,
wiatr był zimny i padało.
Połknęła go jak wodę,
połknęła go jak wodę,
choć wcale tego nie chciała.

 

Potem pociągnęła go do siebie,
wiatr był zimny i padało.
A on patrzył w nią jak w niebo,
patrzył w nią jak w niebo,

patrzył w nią jak w niebo,
choć wcale tego nie chciała.

 

Kiedy odchodziła z jego drogi,
wiatr był zimny i padało.
Nie wiedziała, co się z nim stanie,
co się z nim stanie,
choć wcale tego nie chciała.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...