Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

 

 

Ból nad wściekłością zmiata rosłe drzewa
płomienne brzozy tańczą żarem nieba
dąb się przewraca grzebiąc ciało moje
ręce umarłe trzepocą pod znojem

Ciężar to spory i trzepot nie zdoła
unieść nad ziemią rozliczne szaleństwa
do głębi pali i kruszy korzenie
tęsknota wielka rozbija znów męstwo

Ostatnie wyjście przychodzi do głowy
i trzyma życie wiekowe zwycięstwo
żem zamknął oczy a w końcu drogi
Bóg mi wyznaczył Hiobowe jestestwo

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ból nad wściekłością zmiata rosłe drzewa
płomienne brzozy tańczą żarem nieba
dąb się przewraca grzebiąc ciało moje
ręce umarłe trzepocą pod znojem

Ciężar to spory i trzepot nie zdoła
unieść nad ziemią rozliczne szaleństwa
do głębi pali i kruszy korzenie
tęsknota wielka rozbija me męstwo

Ostatnie wyjście przychodzi do głowy
i trzyma życie wiekowe zwycięstwo
żem zamknął oczy a w końcu drogi
Bóg mi wyznaczył Hiobowe jestestwo

 

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...