Uczysz kochać
Spojrzeniem
Jestem naga
Choć ubrana
Do kości
Bo Ty
Rozbierasz
Bez rąk
Wzniecasz
I gasisz
Pragnienia
Jednym
Oddechem
Oczy
Mierzą puls
Na szyi
Ciało zeznaje
dreszczem
I wiesz
Zanim ja wiem
Że już
Płonę
Spojrzeniem
Z Tobą
We mnie
Uczysz kochać
Spojrzeniem
Jestem naga
Choć ubrana
Do kości
Bo Ty
Rozbierasz
Bez rąk
Wzniecasz
I gasisz
Pragnienia
Jednym
Oddechem
Oczy
Mierzą puls
Na szyi
Ciało zeznaje
dreszczem
I wiesz
Zanim ja wiem
Że już
Płonę
Spojrzeniem
Z Tobą
We mnie
Uczysz kochać
Spojrzeniem
Jestem naga
Choć ubrana
Do kości
Bo Ty
Rozbierasz
Bez rąk
Wzniecasz
I gasisz
Pragnienia
Jednym
Oddechem
Oczy
Mierzą puls
Na szyi
Ciało zeznaje
Mam dreszcze
I wiesz
Zanim ja wiem
Że już
Płonę
Spojrzeniem
Z Tobą
We mnie
nigdy nie patrz co było
nigdy nie odwracaj za siebie wzroku
nigdy nie grzeb w tym co było
zawsze patrz przed siebie
żyj dziś
nie martw się o jutro
wtedy oprawcy wbiorą za ciebie
(przepraszam Towarzysze)
walki o równość Ich
NIGDY NiE PATRZ W LEWO
choćby Róże były tam cięte!
i na kredycie wzrosły...!!!
To zawsze był i będzie Gesindel
Choćby zielony...