Pokazujesz mechanizm, w którym pielęgnowany gniew i żal stają się więzieniem, które sami sobie budujemy i wskazujesz inną drogę.
Szczególna jest strofa o "ucałowaniu miejsc, które krwawią" - taka nieoczywista. Bo pojawia się tu propozycja przyjęcia i zaakceptowania bólu. To mądre i psychologicznie prawdziwe.
Końcowe wezwanie do pokoju serca jako warunku zmiany brzmi bardzo filozoficznie i głęboko. Brzmi jak mądra rada kogoś, kto sam przez to przeszedł.
To piękny wiersz z głębokim przesłaniem. Przypomina, że odpuszczenie gniewu to klucz do wewnętrznej wolności.