Dekaos Dondi Opublikowano 8 Maja Zgłoś Opublikowano 8 Maja złudzeniem mijają chwile w ogniu płonie wciąż nowa ciepłym popiołem zakryta przeszłość czasem uśpiona płomień po lodzie się ślizga żar wpada w przerębel i tonie zmrożone myśli znów płyną chłodem pchane są one mroźny powiew wskazuje horyzont gorący w oddali na drzewach jest tajemnica chce jedno i drugie ocalić na skraju rzeki widoczne roślinki zielone i młode przy brzegu łódka cumuje jej boki skute są lodem ślady powstają człowieka zapewne zmian to zapowiedź patrzy na własny interes on swoją wersje opowie *** niepewnie jakoś wokół przestrzeń dziwne odgłosy ciemne złowieszcze brudne ściany wciąż odrapane malarz płótno wzmocnił na obrazie malując ramę *** zapewne dzisiaj jest ci łatwiej jeszcze przed chwilą wiele spraw gnębiło nadziei żadnej podziękuj jeśli słyszysz delikatnym dźwiękom ciszy to także ty szczęściem płaczą łzy dla ciebie dla nich stał się cud wchłonęły twój ból 3
Wiechu J. K. Opublikowano 8 Maja Zgłoś Opublikowano 8 Maja Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Dekaos Dondi Nieszablonowo, taki obraz w obrazie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się