https://www.youtube.com/watch?v=e4l8oKkB5q4
Wiersz już kiedyś wrzucałam, ale teraz jest jeszcze zagrany.
Bez ciebie jestem taka jesienna,
przemoknięta deszczem i smutkiem.
Z melancholią coraz dłuższą.
Z uśmiechem krótkim.
Powłóczę kaloszem starym
po liściach skąpanych w błocie.
Rozgniatam kolory jesieni
w długiej, szarej tęsknocie.
Bez ciebie jestem listopadowa.
Nawet parasol mi nie służy.
Strącam z rzęs krople wspomnień
i topię je w kałuży.
Snuję się babim latem,
oplatam gałęzie mokre,
a potem znowu tęsknię,
szukam cię w jesieni i...moknę.
Z samotną ławką w parku
porozmawiam jak z siostrą.
Przemoknięta deszczem i smutkiem,
poczekam. Może wrócisz wiosną?