Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
aniat.

aniat.

https://www.youtube.com/watch?v=e4l8oKkB5q4

 

 

Wiersz już kiedyś wrzucałam, ale teraz jest jeszcze zagrany. 
 

 

Bez ciebie jestem taka jesienna,

przemoknięta deszczem i smutkiem.

Z melancholią coraz dłuższą.

Z uśmiechem krótkim.

 

Powłóczę kaloszem starym

po liściach skąpanych w błocie.

Rozgniatam kolory jesieni

w długiej, szarej tęsknocie.

 

Bez ciebie jestem listopadowa.

Nawet parasol mi nie służy.

Strącam z rzęs krople wspomnień

i topię je w kałuży.

 

Snuję się babim latem,

oplatam gałęzie mokre,

a potem znowu tęsknię,

szukam cię w jesieni i...moknę.

 

Z samotną ławką w parku

porozmawiam jak z siostrą.

Przemoknięta deszczem i smutkiem,

poczekam. Może wrócisz wiosną?

aniat.

aniat.

https://youtu.be/e4l8oKkB5q4

 

 

Wiersz już kiedyś wrzucałam, ale teraz jest jeszcze zagrany. 
 

 

Bez ciebie jestem taka jesienna,

przemoknięta deszczem i smutkiem.

Z melancholią coraz dłuższą.

Z uśmiechem krótkim.

 

Powłóczę kaloszem starym

po liściach skąpanych w błocie.

Rozgniatam kolory jesieni

w długiej, szarej tęsknocie.

 

Bez ciebie jestem listopadowa.

Nawet parasol mi nie służy.

Strącam z rzęs krople wspomnień

i topię je w kałuży.

 

Snuję się babim latem,

oplatam gałęzie mokre,

a potem znowu tęsknię,

szukam cię w jesieni i...moknę.

 

Z samotną ławką w parku

porozmawiam jak z siostrą.

Przemoknięta deszczem i smutkiem,

poczekam. Może wrócisz wiosną?

aniat.

aniat.

https://www.youtube.com/watch?v=e4l8oKkB5q4

 

 

Wiersz już kiedyś wrzucałam, ale teraz jest jeszcze zagrany. 
 

 

Bez ciebie jestem taka jesienna,

przemoknięta deszczem i smutkiem.

Z melancholią coraz dłuższą.

Z uśmiechem krótkim.

 

Powłóczę kaloszem starym

po liściach skąpanych w błocie.

Rozgniatam kolory jesieni

w długiej, szarej tęsknocie.

 

Bez ciebie jestem listopadowa.

Nawet parasol mi nie służy.

Strącam z rzęs krople wspomnień

i topię je w kałuży.

 

Snuję się babim latem,

oplatam gałęzie mokre,

a potem znowu tęsknię,

szukam cię w jesieni i...moknę.

 

Z samotną ławką w parku

porozmawiam jak z siostrą.

Przemoknięta deszczem i smutkiem,

poczekam. Może wrócisz wiosną?

aniat.

aniat.

https://youtu.be/e4l8oKkB5q4

 

Wiersz już kiedyś wrzucałam, ale teraz jest jeszcze zagrany. 
 

 

Bez ciebie jestem taka jesienna,

przemoknięta deszczem i smutkiem.

Z melancholią coraz dłuższą.

Z uśmiechem krótkim.

 

Powłóczę kaloszem starym

po liściach skąpanych w błocie.

Rozgniatam kolory jesieni

w długiej, szarej tęsknocie.

 

Bez ciebie jestem listopadowa.

Nawet parasol mi nie służy.

Strącam z rzęs krople wspomnień

i topię je w kałuży.

 

Snuję się babim latem,

oplatam gałęzie mokre,

a potem znowu tęsknię,

szukam cię w jesieni i...moknę.

 

Z samotną ławką w parku

porozmawiam jak z siostrą.

Przemoknięta deszczem i smutkiem,

poczekam. Może wrócisz wiosną?



×
×
  • Dodaj nową pozycję...