Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
jjzielezinski

jjzielezinski

„Co za czasy” to wiersz satyryczny i humorystyczny, w którym przerysowuję rzeczywistość polityczną i społeczną. Wszelkie podobieństwa ludzi do zwierząt (i odwrotnie) są literacką metaforą i formą ekspresji, a nie oceną personalną.


***

"Co za czasy..."
 

Co za czasy i zwyczaje!
Odwrócone obyczaje!
„Drwal” w smartfonie z głową w chmurkach,
zaś z dwururką – dziś jest w rurkach.

Pieseł w myśl obcego stróża,
Kraj wciąż cały nam zadłuża,
Dziadek z laską, bez powagi,
liże jakieś obce flagi.

W świńskim stadku od pieseła
arogancja się zaczęła.
Władza ma zbyt krótkie pałki,
kiedy oni robią wałki?

Za które wnet zapłacimy,
oszczędności swe stracimy.
Zakłamańców brudne ryje,
lewa „prawą” rączkę myje.

W planach zmiana jest gotowa,
„prawa” lewą trze od nowa.
W cudzysłowach „prawa” dana,
bo „prawa” zamaskowana.

Te prawdziwe prawe cudne
wcale nie są aż tak brudne,
chociaż najciężej pracują,
bo Polskę odbudowują.

Patrioci przez wstrętnych drani
do więzień są skazywani.
Pieseł, niech go piorun strzeli,
cieszy się, gdy kraj swój dzieli.

Może bociek w swej ofierze
psa rudego nam zabierze?
Weźmie go do ciepłych krajów,
do imigranckiego raju.

jjzielezinski

jjzielezinski

„Co za czasy” to wiersz satyryczny i humorystyczny, w którym przerysowuję rzeczywistość polityczną i społeczną. Wszelkie podobieństwa ludzi do zwierząt (i odwrotnie) są literacką metaforą i formą ekspresji, a nie oceną personalną.


***

"Co za czasy..."
 

Co za czasy i zwyczaje!
Odwrócone obyczaje!
„Drwal” w smartfonie z głową w chmurkach,
zaś z dwururką – dziś jest w rurkach.

Pieseł w myśl obcego stróża,
Kraj wciąż cały nam zadłuża,
Dziadek z laską, bez powagi,
liże jakieś obce flagi.

W świńskim stadku od pieseła
arogancja się zaczęła.
Władza ma zbyt krótkie pałki,
kiedy oni robią wałki?

Za które wnet zapłacimy,
oszczędności swe stracimy.
Zakłamańców brudne ryje,
lewa „prawą” rączkę myje.

W planach zmiana jest gotowa,
„prawa” lewą trze od nowa.
W cudzysłowach „prawa” dana,
bo „prawa” zamaskowana.

Te prawdziwe prawe cudne
wcale nie są aż tak brudne,
chociaż najciężej pracują,
bo Polskę odbudowują.

Patrioci przez wstrętnych drani
do więzień są skazywani.
Pieseł, niech go piorun strzeli,
cieszy się, gdy kraj swój dzieli.

Może bociek w swej ofierze
psa rudego nam zabierze?
Weźmie go do ciepłych krajów,
do imigranckiego raju.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • dziś albo jutro na bordo papierze muszę się uporać z twą mordą frajerze galaktyka wiruje trapez goni trójkąt wybieram się za morze razem z lotną sójką nie jest to przyjemność duża cały dzień malować stróża i za taki marny zysk zgłębiać jego durny pysk Mars. Jowisz. Neptun. i Egida Zeusa wespół w zespół zrobimy wycieczkę do USA.... a tak w ogóle co w trawie piszczy? aaa... to tylko pasikonik !
    • czerwone klipsy z białym napisem pocałuj tu też   dałeś je jak żart albo test albo coś pomiędzy a ja nie wiedziałam czy to się nosi czy czyta   bo nagle to nie był przedmiot tylko zdanie które ktoś wypuścił na moją skórę   i zaczęłam się zastanawiać gdzie kończy się zabawa a zaczyna decyzja   czy to jeszcze śmiech czy już ruch w moją stronę - nie założyłam ich   ale czasem mam wrażenie że one i tak są na mnie bo „tu też” nie znika kiedy się odwraca wzrok   i najdziwniejsze jest to że nie wiem czy to ty mnie oznaczyłeś czy ja tobie pozwoliłam czytać    
    • @.KOBIETA.   druga strofa intryguje widzę tam i chatynkę z okiennicami, i baśniową wieżę, i pulsujące nocą miasto   (chcę wręcz, żeby to było miasto, którego zapowiedź  pojawiła się na początku)   i wieża   (choć może to być przecież i obiekt  techniczny)   tak czy inaczej wiersz jest baśniowy  i czarująco urbanistyczny   urokliwy  
    • @wiedźma Między Czarodziejką a czarownicą jest różnica -  20 lat     A te „20 lat”… to nie czas to kilka strat trochę ciszy parę niewygodnych prawd i moment kiedy przestajesz bać się własnej mocy   :)
    • @Na liniach czasu Dziękuję i bardzo to doceniam, bo praca nad wierszem nie była łatwa, a właśnie było tak, że chciałem go utrzymać w tym nieco starodawnym tonie, kiedy wiara w Pana Boga była -jak mi się wydaje- większa niż obecnie, a więc to taki hołd dla pana Jana Stoińskiego, ale też i dla wspaniałej pani dr (która prowadziła zajęcia i przeczytała tekst) oraz dla ówczesnego kierownika Katedry Historii Medycyny ś.p. prof. dr hab. med. Romana Meissnera, dzięki którym poznałem w/w tekst: "Modlitwy lekarza nabożnego". Było to w okolicach roku 2001, tekst modlitwy chodził mi po głowie przez następne ćwierć wieku, aż w końcu w okolicach roku 2025 zdecydowałem się napisać wiersz (nie pytaj jaką miałem tremę, żeby go opublikować - bo była to WIELKA trema).   @Alicja_Wysocka A właśnie, że jest przepiękny i już :) - w tym wypadku to ja reprezentuję jury sędziowskie ;) A swoją drogą - zaiste masz wielki talent Alu, skoro lekką ręką i w tak szybki, a jednocześnie wdzięczny sposób potrafisz podziękować wierszem. Pozdrawiam Alu! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...