Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Kapuśniak i Bigos"

 

Bigos, smażony w patelni,

na kapuśniak patrząc, rzecze:

– Żeś pan w garnku jest wysokim,

toś wyższy, – panu nie przeczę!

 

Lecz miejże więcej uwagi

w trakcie swego gotowania,

by mniej chlapać trochę na mnie,

bom już jest nie do poznania.

 

Tak pryskasz na mnie z wysoka,

od godziny ja to znoszę.

Zachowaj trochę kultury,

ostrożniejszy bądź, cię proszę!

 

Kapuśniak z góry spogląda,

bulgotaniem odpowiada:

– Nie najgorzej pan wygląda,

jak na tak niskiego dziada.

 

Bigos się aż zagotował,

choć miał się spokojnie smażyć.

– Żeś ty pomyjo! – zawołał. –

Przestań mnie złością swą parzyć!

 

– Bulgotem odrzekł kapuśniak:

– Sam ty przecież się zgodziłeś –

kucharza nie powstrzymałeś,

w patelnię chętnie wskoczyłeś.

 

Bigos zaskwarczał smażeniem,

spod pokrywki zerknął w górę,

jak lew ze srogim spojrzeniem,

był gotów na awanturę.

 

Wtem kucharz przerwał ich sprzeczkę,

zmniejszył im ogień palników

i już za małą chwileczkę

ucichły złości kłótników.

 

Kapuśniak łyżką zamieszał,

liznął bigosu smacznego, 

dwa dania różne zgotował,

z warzywa tego samego.

 

Najczęściej chętnie się kłócą,

i w swej pysze są uparci,

gradem się wyzwisk obrzucą

– ci, którzy siebie są warci.

 

Leszek Piotr Laskowski

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Na liniach czasu dziękuję za polubienie i miłe słowa.  Pozdrawiam serdecznie.
    • @Zbigniew Polit Pana "laicki fundamentalizm" prowadzi mnie do konstatacji, iż skoro Boga nie ma, to wszystko wolno. Nie pomogą Panu miliony kamer monitoringu wizyjnego, miliardy policjantów... . Pozostaje pochylić głowę i czekać na rykoszet (pocisk w tył głowy lub nóż w plecy). Przecież Pana ekspansja genetyczna jest zagrożona przez ekspansję innych. Pana geny prędzej czy później poniosą porażkę. Pański "realizm" prowadzi do wojny wszystkich ze wszystkimi o wszystko. Jak z wnętrza układu galaktycznego chce Pan zobaczyć Boga, stwórcę całego, nieskończonego wszechświata? Czy nie jest Pan aby za mały?
    • pętle codziennych życiowych zdarzeń z różną mocą kradną oddech a człowiek myśli czy znów dam radę tak zwyczajnie albo podle      między cegłami życie przeciskasz czasem dławisz ważną sprawę pragniesz zwyczajnie znowu zapytać czy jeszcze warto się okażę             zaprzestań tęsknot co duszę ranią niemożnością czegokolwiek gdy mgły ponownie biel światu dadzą zyskasz siły by zapomnieć
    • Dostrzegam rozpęknięte pytanie. Pulsuję z lekka, drgając nieco, na krawędzi odpowiedzi. W poświacie zmierzchu, koloru słodkiej pomarańczy, dostrzegam to, co pomiędzy. Poruszane zielonym wiatrem oraz resztką słonecznych horyzontów, migocze cichą melodią, miękkich, roztańczonych diamentów.    Wirują wokół i ponad mną, ciepłym dotykiem nut, lecz nie potrafię dopełnić muzyki, chociaż trochę sensownym brzmieniem. Odnaleźć klucz. Majaczy gdzieś w oddali, na zamglonej nieskończoności, pięciolinii.       Wszystko ulega diametralnej zmianie. Orkiestra coraz bardziej upierdliwa i głośniejsza. Szalony łoskot instrumentów, chce mnie wyrwać, z wnętrza lub zewnętrza snu. Każdy gra na swoją nutę, lecz po części, w zrozumialej harmonii. Podobno mam zaśpiewać piosenkę, w nowej aranżacji.
    • @Alicja_Wysocka   Śliczny! W całości śliczny!   Cudnie piszesz!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...