Dziś ma imieniny Jerzy.
Niechaj spojrzy, kto nie wierzy.
W kalendarzu tłustym drukiem,
jakiś prezent trzeba kupić.
Może dużą czekoladę,
tą "Studentską" na bazarze?
Może ziarna dobrej kawy,
co w kubeczku co dzień parzy?
Na prawdziwki - kosz z wikliny,
z Łysej Góry od Wiedźminy.
Albo pióro wiecznie młode,
co w swym biurku skrzętnie schowa.
Jednak wysłać już nie zdążę,
żeby doszło jak należy.
Prędzej wiśnia owoc zbierze...
Zdrowia, szczęścia - drogi Jerzy!