Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jutro smerfy z szyfrem - sortuj.

 

Papa Smerf

 

Ada, pakt ef/rem - Smerfetka pada.

 

Maruda ładu ram.

 

Śpioch co - ipś.

 

Rad ja, ma i Ciamajda R.

 

Ważniaka Kain Żaw.

 

Laluś u lal.

 

Rem Rafała - Farmer.

 

Aby teo poety - ba.

 

Pol, Osiłku - tłukł i solo pot.

 

I ma Malarzu luz R. - Ala mami.

 

Górnik z kin róg.

 

A kin żur do Podróżnika.

 

Harmoniusz...

 

A Krawca pac... Warka.

 

Me suki z dzikusem?

 

A Zgrywusa zasuwy R/gza.

 

Marzyciel...

 

Dano piką pyłki, kły - pająki ponad.

 

 

Edytowane przez _Marianna_W_ (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   Alicjo, bardzo ładny wiersz. Niby tylko czajnik, świerszcz, zegar i cisza, a robi się z tego wieczór samotności. Nazwisko zobowiązuje – Wysocka brzmi wysoko, a w tle jeszcze brzmi kołysanka dla tych , którym noc nie przyniosła snu, tylko czekanie. Alu, pozwolę sobie zostawić mały kwiat do komentarza:   „ Nie śpij Alu , tylko posłuchaj Jak noc cicho chodzi po ścianie Ktoś nie zdążył powiedzieć „kocham”, Więc milczenie przyszło na spanie  
    • @Rafael Marius Liryki balsamiczne ... Pozdrawiam. 
    • na wysypisku śmieci wśród sterty toksycznych odpadów siedział człowiek nie był to jednak człowiek zwykły lecz człowiek ostatni prawdziwy w świetle ogniska rozpalonego na gruzach spalonych mostów i palącego poczucia winy tańczyły cienie dzikich bestii panicznie zlęknione światła kuliły ogony drapieżnych ambicji   prawdziwy człowiek ściskał w dłoni nabity beznadzieją pistolet i złoty medalik – ostatnie wspomnienie nie bał się bestii zaklętych w ciemności   światło nie lęka się mroku   lecz ogień którego nikt nie podsyca przygasa kiedy ostatnia iskra wypaliła się w sercu człowieka prawdziwego zgasł i płomień ogniska ostatnia namiastka spokoju ducha   nim dał się słyszeć skowyt krwiożerczych oprawców przeszył jeszcze powietrze bezgłośny krzyk ostatnich człowieczych myśli „Po co żyć, jeśli już nie ma dla kogo? Po co komu prawda, skoro zawsze rani? Po co iść na ślepo tą niepewną drogą? Dlaczego tylko szaleństwo nie zna swoich granic?”   dał się tylko słyszeć głuchy wystrzał chrzęst przestrzelonej na wylot czaszki i nadziei łoskot opadającego ciała  worka na kości na wysypisku śmieci   tuż obok sterty toksycznych odpadów przy akompaniamencie radosnego tryumfu ciemności leżał człowiek a jego krew zalewała ściśnięty w martwej dłoni złoty medalik - ostatnie wspomnienie.
    • @Alicja_Wysocka Zmyślnie :)   A może tej nocy był bardziej aktywny po swojej  ciemnej stronie mocy...   Pozdrawiam.     
    • @Maciej Szwengielski ....do Twych świętych sanktuariów...  Trzeba dodać, że to Najświętsze masz w sobie.  Bo jak wiadomo,  kamień na kamieniu nie zostanie... Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...