Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie śpię chyba czwartą noc
W żyłach płyną tanie wina
Chociaż szczerze bym wolała
by to była kokaina

 

niech rozszerza się źrenice
niech czerwienie wszystkie bledną
coraz więcej bywa tych chwil
kiedy jest mi wszystko jedno

 

Niech mi flaki moje marne
chemia przeżre aż do kości
Bo codziennie wciąż odkrywam
Inny wymiar samotności

 

Może jestem sobie winna
chociaż bardzo tego nie chce
to i tak odchodzi każdy
komu dałam swoje serce

 

Kiedy tylko zamknę oczy
nawiedzają mnie złe duchy
Żeby przetrwać noc kolejną
Nie wystarczą berbeluchy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...