10 minut temu, Rafael Marius napisał(a):
Byłoby gdyby na świecie panowała powszechna akceptacja dla różnorodności, ale tak nie jest, bo nie jesteśmy aniołami.
Zatem trzeba zakładać maski by pasować do wymagań kulturowych, społecznych religijnych, środowiskowych, klasowych, płciowych, a także indywidualnych w relacjach osobistych.
W pełni się zgadzam.
Świąt jest tak urządzony, że jesteśmy zaprogramowani tak, żeby przetrwać. Zakładając kolejne maski trzeba zadać sobie pytanie : "Czy to nadal ja".