Godzinę temu, Jacek_Suchowicz napisał(a):
w życie wchodzimy z czystą kartą
bez żadnych masek ani ról
kalkulujemy czy może warto
zaprzedać się dla masek stu
dla jakiej kasy watro upaść
w lustrze jeśli swą widzieć twarz
to nie człowieka ale trupa
diabelski chichot w dali trwa
Świetna inspiracja .
Myślę, że masek nie wkładamy jedynie dla kasy.
Udajemy w masce, że wszystko gra, kiedy chcemy ukryć swoje prawdziwe emocje.
Myślę, że nie każdy kalkuluje, czy mu się to opłaca. Czasem maska wydaje mi się być też plastrem na ranę.
Pytanie brzmi: kogo zobaczymy po jej zdjęciu?
44 minuty temu, Rafael Marius napisał(a):
Maska służy realizacji jakiś celów i jest dla otoczenia.
Jeśli się ją odpowiednio obsługuje nam nic nie zasłoni. Natomiast innym może.
Ale to już ich problem, że dali się nabrać.
Czy nie prościej żyć bez niej?