Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dojrzewają w sadzie wiedźmy
jak tuziny zwiędłych drzew,
wysuszonych owoców paciorki
wiszą jak ciała, serca, krew.

 

Wiszą na strumieniach mgły
ciągle żywe w rześkim tlenie,
w rąk obwisłych białe lny
trupy liści kładą drżenie.

 

Wiszą jak niechciana kukła,
łza na wargach, bólu śpiew,
wiszą jak rozdarta suknia,
jak materiał zszyty w grzech.

 

Śnimy, śnimy ciężkie ćmy

krzesane czaszka o czaszkę,
może dolecą gdzie ludzie
klękają przed Bogiem o łaskę.

 

Edytowane przez slavu (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...