Podaje mu dłoń ponad stołem.
"Gdzie umierają ptaki
przybyłe przed wieczorem?
On ściąga rękawiczki —
białe na srebrnym tle laku.
"Tam żonkile pną się pod niebo
z mozołem..."
Parasole podwodne —
jaskry z bibułki meduz —
dymią w nocne niebo
i osiadają pyłem na śniegu.
A tam, na drugim brzegu —
jeleń —
pochylony nad zielem.