Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kamień pod kamieniem pną się do góry

Bez końca wypiętrzając się w Niedostatku Mury

 

Po lewej cień Drzewa Straty

Owoce Żałoby uginają gałęzie

Gałęzie co bolesne są niczym baty

Ich zawiści woń znajdzie Cię wszędzie

 

Nagle zza ramienia niczym ludzi duchy

Wychodzą kochankowie bez cienia skruchy

 

Płaczem tam jest ptaków śpiew

Szept wiatru zmienił się w ognisty gniew

 

Już nie mogę...nie mogę dalej

Już spoczywam pod ziemią

Już..już... nie mogę śmialej

Już w oczach korale śmierci się mienią

Już .. już nogi przyciąga ziemia

Oddech... on w krew się już przyodziewa 

Tam,tam wysoko! Widzę zbawienia chmurę

W mojej tułaczce na Rozpaczy Górę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...