Południe wiąże w stogach
słonie o uszach z porcelany
i antylopy — o bielonych rogach —
i ciska na piach.
A one z tych ziaren czynią witraże.
Po witrażach pełzie chłód oddechu.
A oddech z witraży czyni oazę.
Południe wiąże w stogach
słonie o uszach z porcelany
i antylopy — o bielonych rogach —
i ciska na piach.
A one z tych ziaren czynią witraże.
Po witrażach pełzie chłód oddechu.
A oddech z witraży czyni oazę.
Południe wiąże w stogach
słonie o uszach z porcelany
i antylopy — o bielonych rogach —
i ciska na piach.
A one z tych ziaren czynią witraże.
Po witrażach pełzie chłód oddechu.
A oddech z witraży — czyni oazę.
Południe wiąże w stogach
słonie o uszach z porcelany
i antylopy — o bielonych rogach —
i ciska na piach.
A one z tych ziaren czynią witraże.
Po witrażach pełzie chłód oddechu.
A oddech — z witraży czyni oazę.
ile litrów wódki wypił piwa wina wody kawy
jak dużo zjadł chleba kaszy ziemniaków
sera ciast owoców warzyw oraz
czekolad czy cukierków
ile odbył stosunków ile razy powiedział
kocham czy dużo było pocałunków
przytuleń ile wydalił kału moczu
potu jak dużo razy skłamał
próbuje to wszystko zliczyć ale boi sie
ogromu cyfry która nie tylko jego
przerazi ale i matematyka sobie
z tym wyliczeniem nie poradzi