Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
viola arvensis

viola arvensis

O kochana moja
tak mi źle jest z tobą!
I jakże mi dobrze,
że mam tylko ciebie.
Jesteś moim życiem,
i jesteś żałobą,
nikomu cię nie dam,
nigdy nie pogrzebię !

Dokąd mam uciekać?
Tylko w twe ramiona!
Choć gdy jestem blisko
tulisz tak, że dusisz.
Kochasz mnie najmocniej,
chociaż jesteś oschła,
patrzysz lustrem w oczy
wzajemnością kusisz.

Tyś mi była matką,
przyjaciółką, siostrą
a nawet kochanką
w noce nieprzespane.
A kiedy tonęłam
byłaś brzytwą ostrą ,
ciebie się łapałam
i z tobą zostanę!


Na kolanach wracam
klękasz obok miła,
wbijasz martwe oczy
w nich piekło miłości.
Trzymasz mnie kurczowo
w tobie moja siła.
Już cię nie opuszczę
moja Samotności!

 

viola arvensis

viola arvensis

O kochana moja
tak mi źle jest z tobą!
I jakże mi dobrze,
że mam tylko ciebie.
Jesteś moim życiem,
i jesteś żałobą,
nikomu cię nie dam,
nigdy nie pogrzebię !

Dokąd mam uciekać?
Tylko w twe ramiona!
Choć gdy jestem blisko
tulisz tak, że dusisz.
Kochasz mnie najmocniej,
chociaż jesteś oschła,
patrzysz lustrem w oczy
wzajemnością kusisz.

Tyś mi była matką,
przyjaciółką, siostrą
a nawet kochanką
w noce nieprzespane.
A kiedy tonęłam
byłaś brzytwą ostrą ,
ciebie się łapałam
i z tobą zostanę!


Na kolanach wracam
klękasz obok miła,
wbijasz martwe oczy
w nich piekło miłości.
Trzymasz mnie kurczowo
w tobie moja siła.
Już cię nie opuszczę
moja Samotności!

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...