W miłości bliźniego
ćwiczmy się od rana
choć jeszcze się bliźni
zawczorajsza rana
Zaśpiewajmy w chórze
jeśli chcesz zaśpiewać
jeśli od przyjaźni
mojej nie omdlewasz
Ale kiedy mundur
wrogi wyfasujesz
CKM-em w twój brzuch
sto kul Ci wpakuję
Bracie dni pogodnych
sąsiedzie dni słotnych
przechodniu z ulicy
pyle dróg ulotnych
Bliźni się zabliźni
ty lub ja polegnę
w biegu cię pozdrawiam
bo do śmierci biegnę
jak Ty, Przyjacielu