Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tęsknię za ludźmi 

 

Pamiętam te ciepłe letnie wieczory,

kiedy czułam wiatr we włosach,

i słyszałam śpiewające ptaki,

nadal wspominam słoneczne poranki,

gdy uśmiech towarzyszył mi na twarzy.

 

 

Prześladują mnie w dzień stare rozmowy,

przechodząc miedzy budynkami widzę twarze,

i słyszę gdzieś z oddali echa głosów,

popołudniami kiedy parzę kawę nawiedzają mnie myśli o jej starym smaku.

 

 

Blondynko o niebieskich oczach i ostrych krokach,

smak z tobą był szalony jak twe życie,

przebijały się tam papierosy,

które wypalały się z każdą minutą jak twe ambicje,

a dym z nich ulatywał jak z ciebie życie,

nasze wspólne historie były jak te o których czytam w książkach ciągle,

a twoje kreski na pięknych oczach zmieniły  się w te które wciąga się do nosa,

popijając kawę czuję teraz smak wszystkich trunków wypitych przez nas razem,

i słyszę twoje ulubione melodie,

tak samo mroczne jak to co znajdowało się w twej ślicznej głowie.

 

 

Chłopaku o dobrym sercu,

myśląc o tobie czuję nutkę goryczy,

bo świat nie był dla ciebie sprawiedliwy,

rzucił urok i w miłości nieszczęśliwej się utopiłeś,

chciałam ci pomóc,

lecz niestety mnie porzuciłeś,

na myśl o twej duszy skrzywdzonej,

czuję zapach substancji niedozwolonej,

ale patrząc na twe uwielbienie do tej strasznej dla ciebie sympatii,

czuję że tęsknisz za nią podobnie jak ja za smakiem kawy którą razem parzyłyśmy nocami,

patrząc na ciemne gwiazdy,

i wspominając stare dobre czasy.

 

 

Dziewczyno z włosami długimi jak nasze ciągnące się bez końca śmiechy,

prześladują mnie w snach nadal twoje piękne uśmiechy,

przywróciłaś posmak więzi i słodyczy,

a patrząc teraz w kubek kawy widzę twe piękne brązowe oczy jakby świeciły,

ale wiem że to zwidy,

bo teraz zerkasz w moją stronę i na twej twarzy maluje się niezadowolenie, a w oczach widzę pojawiającą się powoli agresję,

ale mimo to wspominam dzień za dniem czasy, kiedy na drewnianej ławie siadałyśmy i o przeróżnościach świata gadałyśmy.

 

 

Ciemnowłosa o ślicznym błysku w oku,

może nie wiesz ale błyszczysz teraz bardziej niż my wszyscy razem,

wiem że masz dobre serce,

ale nie rozumiem czemu nie zauważyłaś, ze ja też,

nie mam ci za złe, że wolałaś cieszyć się losem bez mej osobowości,

ale wiedz że twe słowa uderzyły we mnie, jak piorun w ziemię,

w burzliwą noc nad spokojnym miasteczkiem,

popijając kawę czuję teraz smak żalu,

żalu po tym, że byłaś dobrym przyjacielem,

i nutkę złości,

bo wybrałaś życie bez mej obecności.

 

 

Blondynie o niebieskich oczach,

byłeś piękniejszy od zachodów słońca,

i pokazałeś mi co to jest smak miłości,

ale też dużo bolesności,

popijając kawę czuję nostalgię,

bo pamiętam nasze przygody,

i listy do ciebie pisane,

wieczorami kiedy sen nie był mi pisany,

bo nie mogłam usnąć bez myśli o tobie,

ale nie nucę już pod nosem piosenek przypominających mi o tobie,

bo odszedłeś w zapomnienie,

jak niegdyś moje zranienie,

i do ciebie uwielbienie,

mimo że moje serce stwardniało,

to nadal czuję nutkę mej miłości do ciebie.

 

 

Chłopaku o bladej skórze,

i błyskotliwym wzroku,

pamiętam nasze wspólne wieczory,

moje nie mądre wybory,

widzę przed oczami gwiazdy,

które na nas co noc przez dekadę zerkały,

i widziały jak wspólnie się rozwijamy,

pewnie aromat mej kawy,

odszedł już dawno w zapomnienie dla ciebie,

ale ty będziesz zawsze jednym ze smaków,

o których będę pamiętać wiecznie,

nawet jak zachoruje na demencję,

winie za to wszystko siebie,

bo byłeś delikatny jak pianka z latte,

a ja dla ciebie gorzka jak ziarenko kawy.

 

 

Osoby ciekawych osobowości,

pamiętam jak cała w złości,

wychodziłam w gorące dni i wracałam z powiewem świeżości,

nutką szczęśliwości,

przy was poczułam smak życia,

i okazało się, że wcześniej byłam tylko nudnym pękiem róży,

a z wami rozkwitłam,

lecz nawet najpiękniejszy kwiat w końcu przekwita,

a płatki z niego opadają,

tak samo jak nasza przyjaźń,

dlatego nie dodaje już mleka do kawy,

bo nie chce nic sobie naważyć jak wtedy z wami.

 

 

Tęsknię za ludźmi,

i tymi rozmowami,

kawa bez was zaczęła mieć gorzki smak,

tak samo jak ja,

nikt nie dodaje tam już smaku miłości i radości,

i tak dopijam ostatni łyk,

wiem że nikt z was już do mnie nie wróci,

i chyba nie zaparzę sobie jej więcej,

a zacznę herbatę,

bo już nigdy nie nauczę się picia kawy bez waszego smaku.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...