To handel, a... żywym towarem: gmera. Wot my, wy, żale, dna, hot.
To handel, a... żywym towarem: gmera. Wot my, wy, żale, dna, hot.
To handel, a żywym towarem: gmera. Wot my, wy, żale, dna, hot.
Nie dość, że nie mamy wolnej woli, to jeszcze mamy obowiązek czucia
musimy:
oddychać
myśleć
cieszyć się [sic!]
kochać
Mało tego, nieszczęście w nieszczęściu, Marek Aureliusz zapisuje to jako przywilej
Czy jesteśmy zmuszeni do życia w hipokryzji?
Czy to dychotomia świata?
Kiedy zgodzimy się na własną ciemność?