Raj...
Masz wszystko.
Dlatego nic nie jest Twoje.
Dostajesz to,
czego potrzebujesz...
nie to, czego chcesz.
I po chwili
już nie widzisz różnicy.
Trudno.
Wybierasz…
ale tylko z tego,
co i tak byś wybrał.
Więc robisz jedyną rzecz,
której nie wolno.
Odbierasz sobie kontrolę.
Zapominasz.
I wtedy...
po raz pierwszy,
coś może się nie wydarzyć.
Właśnie dlatego
ma znaczenie.
Wszystko ma?