Wczoraj ułożyłam taki prymitywny wierszyk, pewne słowo jest dane tylko do rymu.
„Czy te oczy mogą kłamać?”
Gdy źrenica się zwęża - czy to złość, czy to słońce?
Mózg analizuje te sygnały gorące.
Mrugasz sto razy na minutę?
To nie flirt, kochany,
To pyłek wpadł do oka alboś... niewyspany.
Utrzymujesz kontakt wzrokowy?
To odwaga, niby, Lecz po trzeciej minucie -
wyglądasz jak zza szyby.
Znowu uciekasz wzrokiem,
patrzysz na swe buty?
Ktoś pomyśli: „Kłamczuch!”, a Tyś po prostu... struty.
A przewracanie oczami? To komunikat jasny,
Że Twój żart o systemie był raczej... dość ciasny.
Więc badaj te spojrzenia, miej na nie baczenie,
Bo oczy to duszy - często kłopotliwe - odzwierciedlenie.