Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
wierszyki

wierszyki


ściga zbiega zbiega ściga

 

 

Na paszporcie w strefie przygranicznej

rano wyszła, a przyszła wieczorem.

Aż się jeszcze wciąż tłuką po głowie

w ruskie słowa myśli obleczone.

 

Na pierożku w chomątku, wyprawa.

Tam przed siebie, po horyzont pola.

Czy ziemniaki posadzili w marzec?

Kilometrów do klasztorku z dziesięć.

 

Dojść i wrócić, dom został po stronie,

skąd po dzisiaj ściga zbiega kolej.

Ziemia woła go w bruzdy i łany,

człowiek młodym był w niej, zakochanym.

 

Koszulinę przez ramię założył,

które ściska jak obręcz dar Boży.

W niej odłoży na jutrzejsze jutra

wolę lacką, bo jego, nie udar.

 

Tam na drodze gdzieś w ciszy zrodzony,

z duchem modli się, światłem w niewoli.

Pieśń z radością pod chmury zabiera,

wszędzie dobrze, lecz dotyka nieba.

 

 

 

 

 

 

 

wierszyki

wierszyki

 

 

Na paszporcie w strefie przygranicznej

rano wyszła, a przyszła wieczorem.

Aż się jeszcze wciąż tłuką po głowie

w ruskie słowa myśli obleczone.

 

Na pierożku w chomątku, wyprawa.

Tam przed siebie, po horyzont pola.

Czy ziemniaki posadzili w marzec?

Kilometrów do klasztorku z dziesięć.

 

Dojść i wrócić, dom został po stronie,

skąd po dzisiaj zbiega ściga kolej.

Ziemia woła go w bruzdy i łany,

człowiek młodym był w niej, zakochanym.

 

Koszulinę przez ramię założył,

które ściska jak obręcz dar Boży.

W niej odłoży na jutrzejsze jutra

wolę lacką, bo jego, nie udar.

 

Tam na drodze gdzieś w ciszy zrodzony,

z duchem modli się, światłem w niewoli.

Pieśń z radością pod chmury zabiera,

wszędzie dobrze, lecz dotyka nieba.

 

 

 

 

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...