Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mistrzu wróćmy do Greków

Bezpretensjonalnych niedoczytanych

Sceptycznych

Nie oczekujących cech ludzkich 

W zjawiskach Greków

Jakbyśmy brata z podróży 

W ramiona chwycili

Bo nam zaraz streścić przecież

Cały świat

Opublikowano (edytowane)

@bazyl_prost

Po latach lektur "starych ksiąg" i najnowszych osiągnięć fizyki kwantowej, doszedłem do wniosku, że nasze stosunki z Bogiem i światem mają prostą postać: JEST=1/

Jest jeden byt "złożony w naszym rozumieniu świata", ale doskonale prosty w sobie. Wierzący (jak ja) nazwą  go Ten Który Jest. Fizyka kwantowa mówi o "kwantowym powiązaniu" całej rzeczywistości. Z tego wynika logiczny wniosek o charakterze mocno obrazoburczym dla teologii, ale oczywisty dla fizyki.

Ten wniosek godzi ateistów szanujących naukę (z reguły ateizm jest anarchizmem, a nie teorią) z "wierzącymi", którzy w rzeczywistości są "wiedzącymi". To sprawy delikatne i osobiste, więc ich nie pogłębiajmy. O sobie powiem tylko tyle: "żyję w społeczności z Bogiem" na co dzień, ale trudno tę relację utrzymać, trzeba ją podtrzymywać medytacją i modlitwą. Tak: jesteśmy duchem z DUCHA i życiem z ISTNIENIA. Napiszę o tym w wierszach. 

Nie chcę Ci bardziej mącić, ale dodam jeszcze: jest różnica między życiem a istnieniem - rządzą się innymi zasadami, z których wynika między innymi względność czasu dla ludzi... która z naszej perspektywy jest brakiem istnienia czasu, a dla Niego konstytutywnym atrybutem.

Pozdrawiam.

Edytowane przez LessLove (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...