Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. dziekuję - świetne życzenie więc odwzajemniam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Łukasz Jurczyk   Narrator to najemnik -nie walczy o ojczyznę, walczy o żołd i przetrwanie. Dzięki temu jego obserwacje są chłodne i niemal reporterskie. Widzi potęgę Dariusza („Armia jak morze”), ale jednocześnie dostrzega jej słabość. Szeregi są „piękne jak mozaika” - świetne określenie wielonarodowościowej armii. Wszystko pryska przy „pierwszym krzyku” - bitwa diametralnie zmienia ten obraz.   Tytułowa „spirala” sugeruje fatalizm. Pytanie „Ile razy jeszcze?” to czysta filozofia. Wojna jest tu niekończącą się lekcją, której ludzkość (lub jednostka) wciąż nie potrafi odrobić.   Ostatnia strofa jest świetna! Picie wody w obliczu śmierci urasta do rangi rytuału. „To może być ostatni , smak tego świata” - motyw carpe diem w wersji tragicznej. Żołnierz nie myśli o chwale, ale o tym, jak smakuje woda.   Lubię te filozoficzne teksty, mają niezwykłą uniwersalność i  mądrość.    Armia to wielka mozaika, ułożona z tysięcy istnień przez kogoś, kto nie zna ich imion.   Król patrzy na nas z góry. Widzi wzory i kolory, nie widzi pęknięć między nami.    
    • @Poet Ka Dziękuję Poet Ko za przepiękny, bardzo szczery w swej wymowie, poetycki komentarz. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @jjzielezinski   dobrze kiedy lekarz wybiera artysty drogę   już Barańczak pisał że bez chirurgicznej precyzji   nie ma i nie będzie  poezji przygoda czeka literackie knieje   rzuć za siebie stetoskop i szprycę patrz pióro błyszczy i czeka nietknięte   lepsze przecie niż brzuchy wzdęte  pacjentów pod skalpelem
    • @Charismafilos   To wiersz o ułudzie, manipulacji i powierzchownym pięknie. Tytułowy „łgarz” występuje tu w roli rzemieślnika-kusiciela, oferującego „poprawienie” rzeczywistości. Używa języka perswazji, by nakłonić odbiorcę do wejścia w świat iluzji. "Malowanie powietrza" - to metafora kłamstwa doskonałego – próba nadania barw czemuś, co jest niewidoczne, co sugeruje, że obietnice łgarza są puste. Tak jak to „odrestaurowanie” - powierzchowne i nie dotyka wnętrza człowieka.   Wiersz zawiera symbolikę biblijną - bezpośrednie nawiązanie, to "wylinka węża". W Księdze Rodzaju wąż jest pierwszym kłamcą. Podmiot liryczny wiersza zachowuje się jak biblijny kusiciel.    W Ewangelii wg św. Jana (J 8,44) diabeł jest nazwany „ojcem kłamstwa”. Tytułowe „Farby łgarza” to narzędzia szatana, który nie tworzy niczego nowego, a jedynie „przemalowuje” rzeczywistość Boga, tworząc jej fałszywą, atrakcyjną kopię.   Motyw malowania „szarego życia” i „dorysowywania uśmiechu” przywodzi na myśl biblijną metaforę grobów pobielanych (Mt 23,27). Jezus użył jej, by opisać ludzi, którzy na zewnątrz wydają się piękni (pomalowani), a wewnątrz kryją martwotę. Ciekawy jest czas - „Od wieczora aż do rana” - to godziny nocne, pełne snów i iluzji.   Podoba mi się, bo jest wielowarstwowy i można go odczytywać na różne sposoby.     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...