Świetnie pokazana przestrzeń miejska, bez romantyzowania. Wszystkie detale, szczegóły, są wybrane nieprzypadkowo, bo operujesz nimi nie dla stworzenia klimatu i scenografii, ale żeby odkryć jakąś prawdę o kondycji ludzkiej. Miasto w tym utworze nie jest zwykłym lustrem, odbijającym meandry egzystencji, ale żywym organizmem, który je naśladuje i powiela.
Nie zgodzę się z @A.Between, że utwór jest nudny. Ale rzeczywiście, trudno jest utrzymać do końca należyte skupienie.
Szkoda skracać, bo nie ma w nim słabych fragmentów. Można zastanowić się, czy nie stworzyć z niego np. cyklu, albo podzielić na mniejsze części, aby dawkować napięcie.
13 godzin temu, amo71 napisał(a):oto staje się widoczne że świat nie składa się
z rzeczy tylko uderzeń oddechów
pęknięć chwil które nie nadążają za nami
Ta strofoida wg mnie idealnie nadaje się na puentę.