To te anioły — giętkie,
na cokół zatknięte,
dmą w trąbki miedziano-sine,
aby — nową wydąć glinę. —
Potopią w niej mirt, goździki,
i słodkie macierzanki,
z których wianki plotą
dziewczynki-rumianki. —
Zadmią raz jeszcze —
“Pożoga w dole!” —
w miedziano-sine trąbki na cokole.